Historia Szkoły Podstawowej w Gizałkach

 

Informacje o początkach szkoły w Gizałakch czerpiemy z pierwszej kroniki szkoły założonej 8 sierpnia 1916 r. Anonimowy nauczyciel stwierdził w pierwszych słowach kroniki z dn. 18 sierpnia, że "Szkoła została założona 13 r.; pierwszym z nauczycieli do tej szkoły naznaczonym, zostałem ja, piszący tą kronikę..."
Zarówno szkoła jak i mieszkanie nauczyciela funkcjonowały w wynajętych pomieszczeniach, były niewykończone, a pierwszych sześć ławek zostało wykonane pod osobistym nadzorem nauczyciela. Cieżka też była praca, gdyż społeczeństwo wsi Gizałki było nieufne w stosunku "do ludzi klasowych."
Kolejny wpis w kronice szkolnej pochodzi z 26 czerwca 1924 r., a więc po ośmiu latach, od daty pierwszego wpisu. Dowiadujemy się z niego, że w grudniu 1923 roku nominację na nauczyciela gizalskiej szkoły otrzymał pan Zegarowski, a posadę w niej objął w styczniu 1924 r. Szkoła liczyła cztery oddziały a ilość dzieci w nich wynosiła 75 uczniów. Chętnych było dwa razy tyke, jednakże przepisy nie zezwalały na przyjęcie większej ilości uczniów przy tak mizernej bazie oświatowej.
Od 1 września 1924 r. szkoła liczyła trzy oddziały, IV oddział ze względu na dużą liczbę uczniów młodszych oddziałów uczęszczał do szkoły we Wronowie. Szóstym z kolei nauczycielem szkoły w Gizałkach został pan W. Pawlak.
Z dniem 15 stycznia 1929 roku został podniesiony stopień organizacyjny szkoły w Gizałakch z 1-klasowej do 2-klasowej. Wyznaczony został też drugi nauczyciel - pan Władysław Chmielecki.
Rok szkolny 1929/1930 rozpoczął się burzliwie, ze względu na to, że przeprowadzono komasację szkół. I klasę szkoły powszechnej w Rudzie Wieczyńskiej zniesiono a dzieci zostały przydzielone do szkoły w Gizałkach, gdzie utworzono szkołę 3-klasową. Trzecim nauczycielem została pani Helena Pawlakowa - dotychczas ucząca w szkole w Rudzie Wieczyńskiej.
2 września 1930 r. rozpoczął się Rok szk. 1930/1931.190 dzieci zostało rozmieszczonych w sześciu oddziałach. "Poraz pierwszy w gminie Szymanowice powstał VI-ty oddział w Gizałkach (a drugi VI-ty w Szymanowicach), chwila ta jest historyczną dla całej gminy, bo jest nadzieja, że z czasem powstanie VII oddz. Amoże nawet szkoła 7 klasowa."
W 1931 r. stanowisko kierownika szkoły objął Władysław Chmielewski a w miejsce państwa Pawlaków przyjęto dwie nauczycielki - Marię Kawińską i Stanisławę Drapińską z Łazowskich.
W miejsce drugiej kroniki, która zaginęła, W. Bączykowski dodał kilka kartek do starej kroniki i streścił na nich okres wyzwalania ziemi gizalskiej spod okupacji hitlerowskiej. "Niniejszą kronikę odzyskałem dzięki p. Walczakównie Stanisławie, do której dołączam kilka kart na miejsce zaginionej drugiej książki..."
W 1933 r. Władysław Bączykowski przejął kierownictwo szkoły w Gizałkach. W 1935 r. w miejsce St. Drapińskiej została przeniesiona Irena Stawicka, która pracowała do ferii letnich 1938 r.
W roku szkolnym 1938/1939 do szkoły w Gizałkach został przyjęty brat kierownika szkoły - Ludwik Bączykowski, który w tym samym roku złożył egzamin praktyczny.
Po wybuchu II wojny światowej szkoła, początkowo uruchomiona przez okupanta, była nieczynna od listopada 1939 r. do stycznia 1940 r. Później naukę w szkole prowadziła Niemka Alma Ziegelmann - dziewczyna bez nauczycielskiego wykształcenia, ucząca języka niemieckiego i arytmetyki. Kierownik szkoły W. Bączykowski wraz z żoną (Maria Kawińska) przeżył okres okupacji na terenie gminy imając się różnych zawodów. Jego brat - Ludwik, został wywieziony na roboty do Wiednia, a następnie przebywał w różnych obozach karnych.
Na dodanych kartach p. Wł. Bączykowski informuje, że Niemcy uciekli z okolicy Gizałek 20 stycznia 1945 r. a dwa dni później ukazały się pierwsze czołgi rosyjskie, ścigające oddziały niemieckie.
Z całego 14-osobowego przedwojennego grona z terenu gminy pozostało tylko 5 osób. Grupa ta, powiększona o 3 nowych nauczycieli zaczęła organizować szkolnictwo na terenie gminy. W miejsce L. Bączykowskiego przyjęto doświadczoną nauczycielkę p. Wandę Wojciechowską. Praca była ciężka, bez pomocy naukowych, bez książek a czesto i bez zeszytów. Mimo tego, praca nie ustawała. Nie tylko wprowadzono przyspieszone klasy, aby nadrobić braki okresu okupacji, lecz pozwolono młodzieży pozaszkolnej - w ramach kursów szkół powszechnych dla młodocianych - ukończyć pełną siedmioklasową szkołę. Pomimo jednak wysokiej liczby zapisanych na owe kursy(140 osób), szkołę ukończyło jedynie 28.
Rok szkolny 1945/1946 kierownik szkoły Wł. Bączykowski zakończył wpisem z 30 czerwca 1946 r. tymi słowami: "Kończąc tę kronikę stwierdzić mogę, że nie tylko ogród szkolny ugoruje, lecz ugorem jest szkoła, bo serca i umysły tutejszych mieszkańców również są ugorem...a kto przeorze!? - wielkim znakiem zapytania."
 
(dzieje szkoły od roku 1946 w opracowaniu)

Używamy cookies i innych technologii m.in. w celach: świadczenia usług i prowadzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli nie akceptujesz naszych plików, powinieneś niezwłocznie opuścić tą stronę internetową..

  Przeczytałem i akceptuje cookies z tej strony internetowej.